SZUKAJ NAZWY PERFUM LUB KOSMETYKÓW
30 stycznia 2025
Co to jest Synestezja?
13 stycznia 2025
PIOSENKA O PERFUMACH AI
Kochani, uwielbiam AI czyli sztuczną inteligencję i tworzenie muzyki z jej pomocą. Stworzyłam piosenkę Madame Perfumella - Jaśminowa Miłość. Tekst napisany jest przeze mnie, głos i muzyka stworzona przez AI według mojego dokładnego opisu. Posłuchajcie piosenki o perfumach jaśminowych. Jaśmin to mój ulubiony składnik w perfumach.
05 stycznia 2025
Tous Love Me Recenzja Damskich Perfum
Jak pachną perfumy Tous Love Me The Emerald Elixir?
Recenzja damskich perfum Tous Love Me jak zawsze szczera, znajdziecie w niej listę składników i ogólne wrażenie z codziennego noszenia zapachu. Ale wszystko Kochani po kolei.
Perfumy Love Me The Emerald Elixir nie są pierwszymi z marki Tous jakie znalazły się w mojej kolekcji, wcześniej opisywałam dla Was, np. śliczne Bonjour Senorita czy pachnące białą czekoladą Happy Moments. Love Me kupiłam sobie na urodziny, miały atrakcyjną cenę promocyjną, poza tym flakonik jest w kolorze zielonym szmaradoym będącym tuż obok czerwonego idealnym kolorem na rok 2025 - rok drewnianego węża. Co mnie skusiło do zakupu tych perfum? O tym dowiecie się z tego wpisu.
Flakon perfum Love Me
Jest śliczny, fotogeniczny (zrobiłam powyższe zdjęcie specjalnie złej jakości, żebyście zobaczyli, że nawet wtedy jest piękny kolor), masywny, w kształcie misia - symbolu Tous, w przepięknym szmaragdowym kolorze; widać, ile zostało jeszcze płynu w środku, korek - nasadkę zdejmuje się choć wygląda jakby nie można było zdjąć.
Perfumy pachnące jak białe cukierki "migdałki"
Tuż po alikacji recenzowane perfumy właśnie tak pachną, białymi cukierkami landrynkami "migdałkami" więc tutaj witam fanki perfum JPG Scandal edp, lecz szybko ten aromat, urok znika i pojawia się akcent mleczny a następnie pikantna świeżość, chłód i męskie akordy. W tym momencie pojawia się w mojej wyobraźni definicja kochania samego siebie. Po damsku z delikatnością i po męsku z odwagą i warto spojrzeć prawdzie w oczy, albo kochamy siebie bezgranicznie albo nie i próbujemy docenić siebie i to co mamy. Powiem teraz kontrowersyjne słowa. Tylko ci, którzy nie kochają siebie będą negatywnie do niego podchodzić (tak jak podchodzą negatywnie do innych i generalnie do życia), szukać na siłę słabym punktów tego zapachu tak jak każdego kolejnego a co za tym idzie, bez szacunku do sztuki perfumiarstwa. Wybieram to pierwsze. Kontynuując recenzję, trudno mi scharakteryzować rodzaj tych perfum - są troche orientalne, gourmondowe (smakowite), owocowe, przepełnione kwiatami i ostrzejszymi nutami. Słodycz jest soczysta, ale tłumiona przez nuty zielone (przypomina mi dawne perfumy Aura Mugler), paczulę, która później dominuje przez cały czas. Powodują pytania, następują porównania, że są za ciężkie, za mocno wtapiają się w skórę i tym podobne opinie. Mnogość perfum chociażby marki Tous daje nam wybór więc darujmy sobie złe opinie akurat o Love Me. Nie mogłabym tak źle mówić w ogóle o perfumach gdyż są moją pasją a nie jednorazową, dzienną przygodą w łazience, kiedy po szybkim, bezmyślnym użyciu, lądują spowrotem na toaletce.
Spójrzmy jeszcze na skład perfum Love Me
Gruszka, grejfrut, pomarańcza, jaśmin, fiołek, wanilia, paczula, czystek, piżmo. W tych perfumach wiele się dzieje, ale składniki przenikają przez siebie w szybkim tempie, od nas samych zależy czy usłyszymy o tym co mówiłam, czy jednak przejdziemy obojtnie i potraktujemy Love Me jako kolejnego drogeryjnego przeciętniaka idealnie dopasowanego do obecnych trendów polegających na przedstawianiu kompozycji jako słodkiej, zielonej, świeżej, ostrej, nawet często w męskim wyrazistym stylu.
Przyznam, że przed zakupem tych perfum czytałam wiele opinii i żadna nie była do końca pozytywna więc tym bardziej nie uwierzyłam. Nie żałuję zakupu, jestem zadowolona choć nie jest to w 100% zapach odpowiadający moim gustom mimo, że jest jaśmin w składzie. Mówię, żeby przeciwnikom stało się zadość, bo recenzja bez wetknięcia małej szpileczki to nie recenzja. Odpowiadając na pytanie z początku wpisu, skusił mnie flakon a konkretnie kolor, chcę jak najwięcej w 2025 roku otaczać się takimi barwami i nietuzinkowymi zapachami. Do tego nieco czerwonego koloru w makijażu czy ubraniach i wszystko pójdzie gładko.
01 stycznia 2025
PHILIPP PLEIN PLEIN FATALE RECENZJA DAMSKICH PERFUM
Jak pachną perfumy Philipp Plein Plein Fatale? Czy te perfumy są trwałe?
Jak pachną perfumy Plein Fatale z 2022 roku?
Pytanie z początku tego postu, pewnie nie możecie doczekać się odpowiedzi, Nie patrzyłam na skład dlatego dzisiejsza recenzja będzie próbą odgadnięcia co w nich kryje się takiego pięknego. Na samym początku, w pierwszych chwilach po aplikacji czuję intensywne wibrujące a jednocześnie takie suche nuty owoców różnego rodzaju, do tego akordy musującego pieprzu plus retro czekoladki "beczułki" z rumem. Dość szybko się rozwija, ze świetlistego i piżmowego staje się jeszcze bardziej słodszy, kremowy, ale nie lepki a lekko korzenny, ambrowy, waniliowy, drzewny, nieco przykurzony. Nie zgodzę się z opiniami, że Plein Fatale pachnie jak przeterminowana woda kolońska i jest niezwykle soczysty i orzeźwiający, według mnie pozostaje bliskoskórny, trzeba kilka razy używać w ciągu dnia co absolutnie mi nie przeszkadza, tylko my sami lub najbliższa osoba może go wyczuć, co świetnie zostało przedstawione w reklamie, kiedy modelka po aplikacji perfum dotyka swojej szyji.
Nuty zapachowe perfum Plein Fatale:
czarna porzeczka, różowy pieprz, bergamotka, amborxan, ylang ylang, tuberoza, jaśmin, róża, paczula, drzewo sandałowe, praliny, piżmo, ambra, wanilia.
Alberto Morillas twórca perfum Plein Fatale powiedział: "Chciałem stworzyć radosny, żywiołowy i przede wszystkim ultrakobiecy zapach (...)". Według mnie nie jest ani radosny ani żywiołowy, a tajemniczy i nieprzewidywalny jak morze przed burzą. Jednocześnie cichy i niepozorny, zachęcający, by rozpoznawać jego nuty krok po kroku. Pełny elegancji i wytworności. Nie tworzy zapachowego "ogona", jest delikatny, składniki są ciepłe i słodkie, zupełnie pozbawione jakiejkolwiek świeżości ze strony istniejącej w składzie bergamotki, również różowy pieprz nie ujawnia się tutaj tak bardzo. Jest to ciekawy zapach, pachnie untrygująco, ziołami i wanilią, jakby przygotowała go leśna czarodziejka, żeby nadać mi tajemniczości.
Czy polecam perfumy Plein Fatale?
Szampański, inspirujący, przemyślany, ładny, komfortowy zapach, pasujący do obowiązujących trendów, prezentujący się na skórze z klasą i bez syntetyczności, warto dać mu szansę, polecam jeżeli lubicie spokojne perfumy; niniejsza propozycja jest trochę w stylu retro połączona z nowoczesnością. Dla fanek paczuli z kaszmirowym, miękkim wykończeniem - paczulę najbardziej wyczuwam przez cały czas trwania Plein Fatale. Zdecydowanie intensywniej pachnie na ubraniach niż na skórze.
29 grudnia 2024
Fila F - Vibes For Woman Recenzja Damskich Perfum
Perfumy Fila damskie opinie. Jak pachną damskie perfumy Fila F - Vibes?
Najczęściej takie zapytania o markę Fila Kochani dajecie na moim blogu lub szukacie w Google wobec czego nie mogłam ich nie wziąć pod uwagę tym bardziej, że zapach ten pojawił się w mojej kolekcji w grudniu 2024 - kupiłam go sobie na urodziny w fajnej promocyjnej cenie. Ja swój flakonik mam zakupiony w drogerii Natura online, to były moje pierwsze zakupy w tym sklepie, wszystko przebiegło poprawnie, zatem zabieram się za recenzję.
Jak wygląda flakon wody perfumowanej F - Vibes?
Perfumy F - Vibes są generalnie moimi pierwszymi perfumami od Fila, istnieją na rynku od 2022 roku, kupiłam je całkowicie w ciemno, chciałam Nowy Rok 2025 powitać nosząc w sercu dobre wibracje. Flakon perfum F - Vibes jest masywny, ciężki, kwadratowy; widać, ile zostało płynu w środku, płyn ma ładny różowy, radosny kolor. Czarne kolory na kształt litery F, podkreślają elegancki styl zapachu. Odrazu powiem, że jeśli szukaliście sportowej, rześkiej i całkowicie lekkiej kompozycji to tego tutaj moim zdaniem nie znajdziecie, ale pamietajcie, że każdy z nas inaczej odbiera zapachy, zależy w jakim jesteśmy cyklu życia, jakie mamy potrzeby, jaki jest nasz stan zdrowia, nastrój itp.
Jak pachną perfumy Fila F - Vibes for woman?
Powinny nazywać się Good Vibes, bo jest to niewątpliwie radosnym, wesoły zapach, jednakże zawierający przy tym nuty gorzkie, ostre, metaliczne, bo kto powiedział, że droga do zwycięstwa ma zawsze słodki smak? Nigdy droga do celu nie jest usłana płatkami róż a ich kolcami, właśnie majowa róża daje tutaj "popalić" i zamienia momentami ten zapach w mocny, ostry, gorzki zaś jaśmin dodaje słodyczy i sprawia, iż ostatecznie całość jest (muszę to napisać) elegancka, nie wytworna, ale taka dodająca szyku i dystansu, świetnie nadaje się na codzień do pracy lub na intensywny spacer. My mamy być w dobrym humorze, nie ważne w jakim humorze jest otoczenie. Nuta egoizmu czasami się przyda, te perfumy poprzez swoją goryczkę i jak wspomniałam ostry styl ten egoizm podkreślają. Piżmo rozświetla, lecz też dodaje tego metalowego, chłodnego akcentu, zastanawia mnie ten wibrujący początek, bowiem ani nie pochodzi on z gruszki czy bergamotki, które też są w składzie omawianego zapachu. Drzewo sandałowe czy paczula też przecież stanowią bazę kompozycji i raczej inne składniki "gaszą" niż "otwierają". Hmmm to dla mnie zagadka choć najbardziej tutaj jestem za różą majową, która nadaje ton całości i "rządzi". Jest i pudrowa i świeża, nie krucha, dodaje też "zielonego" charakteru, pachnie roślinnością, naturą. Gruszki kompletnie w F - Vibes nie czuję chyba, że ma faktycznie stanowić tło albo jest niedojrzała i kwaśna. Nie znalazłam też akordów wanilii choć znajduje się na liście składników.
Z perfum podobnych, wcześniej wydanych, wymienię Lacoste Pour Femme i Eau de Icebrg Jasmine. W obu propozycjach róża też idzie na pierwszy plan a nut jaśminu nie czuć. Trzecim wspólnym składnikiem jest także drzewo sandałowe. Ten sam metaliczny styl, sprawdźcie, porównajcie.
Dla kogo perfumy F - Vibes?
Na pewno nie dla wymagających kobiet, które przywzyczaiły się do mocnych, niszowych, arabskich perfum, które królowały w 2024 na tiktoku i wszystko wskazuje na to, iż trend ten pozostanie również w 2025 roku. Dla początkujących w świecie zapachów jak najbardziej, ceniących świeżość i proste, nie wymagające zastanowienia składy. Dla kobiet, które nie chcą wydawać dużo pieniędzy na perfumy dzienne, bo wolą więcej przeznaczyć na wieczorowe.
Czy żałuję wydanych pieniędzy? Absolutnie nie. Kosztował grosze, kupiony w promocji. Zapach F - Vibes na pewno ma swój urok, jest na swój sposób ciekawy, warto go poznać zwłaszcza, jeśli ktoś lubi róże, majowa jest wyjątkowa i zagadkowa, zdecydowanie jest w tej kompozycji gwiazdą. Istnieją w mojej kolekcji perfumy powodujące dystans, nie przyciągają uwagi otoczenia, dzięki czemu jestem unikatowa, F - Vibes takie są, kiedy chcę odciąć się od ludzi, zająć się tylko sobą, tryskać energią dla siebie to po prostu używam tych perfum. Tak jak pisałam w wielu poprzednich recenzjach, im mniej dane perfumy nam się podobają, tym są...trwalsze i tutaj jest ta sama sytuacja. Może moja opinia nie jest tak do końca pozytywna jakiej się spodziewaliście, ale wiedzcie, że szczera, na ten moment właśnie tak rozumiem F - Vibes for woman. Radość, energia, pozytywny nastrój tylko dla mnie.
02 grudnia 2024
Jak pachną Warszawianki w grudniu 2024?
Najlepsze perfumy na zimę 2024? Jak pachną Warszawianki w grudniu 2024?
Magazyn Elle
Bo u nas w Warszawie...
Jak pachną Warszawianki w grudniu 2024?
- @gamingpolska - "Ja lubię jak kobieta pachnie wanilią i kwiatami, np. jaśminem i różą. Klasyka".
- @kinorecenzja - "Ładne kobiece perfumy na zimę muszą być subtelnie słodkie. Śledzę wszystkie Twoje wpisy, by zainspirować się podczas zakupów świątecznych".
- @alisonka665 - "Ja nie dzielę u siebie perfum sezonowo, jeśli już udało mi się dorwać zapach, który mi odpowiada, to zapewne będę go stosować jeszcze najbliższe kilka lat non stop".
- @matizzsalonu - "Ja lubię ostatnio bardzo Jacques Battini, dobra trwałość i róznorodne zapachy na każdą porę roku. U kobiet lubię czuć kwiatowe, raczej lżejsze, nie duszące zapachy".
Najlepsze perfumy na zimę 2024?
28 listopada 2024
Emanuel Ungaro Cosmic Recenzja Damskich Perfum
Jak pachną perfumy Emanuel Ungaro Cosmic? Czy te perfumy są trwałe?
Perfumy Cosmic mają przepiękny flakon w kształcie planety Saturn (charakterystyczny pierścień) i marmurowej kolorystyce największej planety układu słonecznego czyli Jowisza. Saturn podobno to planeta opiekująca się Koziorożcem a to mój znak zodiaku. Kupiłam je w ciemno jeśli chodzi o kompozycję, styl zapachu, nie czytałam opinii, po prostu kupiłam, ponieważ spodobała mi się buteleczka, "przemówiła" do mnie swoim urokiem. Saturn symbolizuje początek i koniec, Koziorożce lubią zaczynać nowe przedsięwzięcia, działać i oczekiwać pozytywnego rezultatu więc pomyślałam - nowe perfumy dla mnie będa idealnym uzupełnieniem tego cyklu.
The World Is Yours czyli Świat Jest Twój - motyw przewodni wody perfumowanej Cosmic.
Ungaro Cosmic to tegoroczna nowość a ja myślałam, że w 2024 roku nic mnie już nie zaskoczy, a jednak! Nie widziałam nigdy tych perfum w sklepach stacjonarnych, kupiłam online, w super cenie, za niewiele ponad 100 zł. Buteleczka przepięknie prezentuje się na półce, zwraca uwagę, jestem ciekawa czy zaistnieją na rynku inne "planety"? Mam roboty od P. Rabanne, idealnie pasują do tematyki kosmosu.
Jak pachną perfumy Cosmic?
Jeszcze raz zaznaczam, że mowa o marce Emanuel Ungaro, istnieją bowiem perfumy o tej samej nazwie z innej marki, których jeszcze nie testowałam, może w przyszłości. Ungaro Cosmic przypomina mi o pewnym zapachu marki Donna Karan mianowicie chodzi o Cashmere Aura. Ten sam gładki, kremowy, lekko metaliczny styl. Nie przypomina mi perfum Fame ani Ikonik. Ale wszystko od początku.
Perfumy Cosmic od Ungaro zaczynają się kremowym, migdałowym, słodkim, lekko musującym, "błyszczącym", momentami gorzkawym, owocowym akordem. Przemieniają się w delikatny, spokojny zapach, nie przytłaczający nadmiarem słodyczy, choć na pewno w nim sporo jej znajdziecie lecz nie ponad stan, następnie pojawia się baza, kaszmirowa, ciepła, przydymiona i drzewna. Tak zastanawiam się Kochani - gdybym miała w wyobraźni przywołać zapach planety Saturn, powiedziałabym, że jest zimna na zewnątrz a w środku gorąca i ujmę to kolokwialnie: sucha, bo właśnie taki jest opisywany zapach. Wydaje się zimny na początku, lecz z upływem czasu jest ciepły, słodziudki, miły, gładki jak kaszmir, suchy, matowy, owocowy, ambrowo - kwiatowy. Bardzo subtelny, nawet dla początkujących w świecie perfum, mocniejszy początek, wyciszający finał.
Skład perfum Ungaro Cosmic:
- W nucie głowy znajdziemy soczyste mango, co ciekawe pachnące pudrowo - kwiatowo, pomarańczę, cytrynę i czarną porzeczkę, co daje wspomniany gorzkawy wydźwięk i migdałową, słodką woń tworzącą olśniewające wrażenie.
- W sercu tych perfum znajduje się bukiet kwiatów - rysa i heliotropu w towarzystwie kwiatu pomaranczy i owoców takich jak gruszka i brzoskwinia. Żałuję, że nie ma frezji, przez moment miałam wrażenie, że gdzieś w tle się ukrywa.
- Natomiast w bazie zawarto nuty drzewa sandałowego, piżma, paczuli, tonki, wanilii - kuszące i prowokujące, ale w grzeczny sposób.
Dla kogo perfumy Cosmic?
Ungaro Cosmic to perfumy bliskoskórne, dla fanów zapachów trwających mocno, intensywnie przez cały czas mogą być za słabe, dla ceniących subtelność w perfumach będą idealne. Do tego jeszcze ten futurystyczny a jednocześnie nowoczesny flakon podbija wyjątkowość tego zapachu. Czy te perfumy są trwałe? Pytanie z początku niniejszej recenzji. Tak napisałam wyżej, siła Cosmic jest delikatna, nieprzytłaczająca, to perfumy pozostające przy ciele, nie tworza tzw. "ogona", oplatają ciało w harmonijny sposób, pozostają blisko nas, tylko my lub najbliższa nam osoba poczuje ten dyskretny zapach.
Na zakończenie scharakteryzuję Cosmic czym pachnie - migdałami, miksem dojrzałych słodkich owoców, lekką goryczką na samym początku, oplatającym pomiędzy nimi zapachem "kosmicznego pyłu" dzięki paczuli, chwilami drzewno - pudrowy. Podobają mi sę te perfumy, dla mnie strzał w dziesiątkę! Na chłodniejsze dni, otulające, łatwe w odbiorze, takie osobiste.