SZUKAJ NAZWY PERFUM LUB KOSMETYKÓW

02 marca 2025

Sen o perfumach #3

Sen o perfumach #3


Witajcie Kochani w kolejnym wpisie. Tym razem opis snu o perfumach nr 3. To tak w oczekiwaniu na kolejne perfumy i pisanie recenzji. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i generalnie taki projekt na blogu - sny o perfumach. Dla odmiany w formie opowidania z pierwszej osoby, z mojej perspektywy a przy okazji znaczenie tego snu. Przypomnę, że sennik perfumy znajduje się na moim blogu i w przyszłości powstanie odświeżony post w tym temacie. Oczekujcie.


sen o perfumach


Cytrusowy sen


Słońce stało wysoko na bezchmurnym niebie, a powietrze drżało od gorąca. Stałam na rozgrzanym chodniku, czując, jak skóra lepi się od letniego żaru. W oddali szumiało morze, słony oddech morza mieszał się z rozgrzanym powietrzem, ale to nie ono przyciągnęło moją uwagę. Z nieznanego źródła nadciągnął zapach – świeży, iskrzący, niemal zimny. Jak krople cytrynowego sorbetu na nagrzanej skórze. Nuty soczystej bergamotki i gorzkiej pomarańczy unosiły się w powietrzu, otulając mnie orzeźwiającą aurą. Czułam, jak zapach wiruje, łączy się z aromatem ciemnozielonych liści limonki i delikatnej goryczki grejpfruta. Ruszyłam przed siebie, jak zahipnotyzowana. Nie wiedziałam, skąd pochodzi ta woń – czy ktoś obok mnie skropił się cytrusowymi perfumami, czy może powietrze niosło zapach lata, zamknięty w szklanej butelce gdzieś niedaleko? 

Mój wzrok padł na mały butik ukryty w cieniu platanów. Wystawa lśniła flakonami – przejrzystymi, o złotawym płynie, który zdawał się drżeć od słońca. Gdy weszłam do środka, chłód otulił mnie jak delikatny jedwab. Wzięłam do rąk jeden z flakonów i nacisnęłam atomizer. Mgiełka zapachu osiadła na mojej skórze, a wraz z nią przyszło uczucie ulgi. Jakby na moment czas zwolnił, a upał przestał być męczący. Obudziłam się z tym aromatem wciąż unoszącym się w mojej wyobraźni – zapachem beztroskiego lata, słońca i cytrusowej świeżości zamkniętej w kroplach perfum.

Znaczenie snu o perfumach


  • 1. Potrzeba odświeżenia i ulgi

Cytrusy symbolizują świeżość, lekkość i energię. Jeśli we śnie odczuwałaś przyjemność z zapachu, może to oznaczać pragnienie odnowy – fizycznej lub emocjonalnej. Być może czujesz się przytłoczona codziennością i podświadomie szukasz chwili ulgi.

  • 2. Pragnienie wolności i beztroski

Lato i cytrusowe perfumy często kojarzą się z wakacjami, podróżami i swobodą. Może to być znak, że marzysz o odpoczynku lub bardziej spontanicznym życiu, zamiast sztywnych obowiązków i rutyny.

  • 3. Zmiany i nowa energia

Zapachy cytrusowe w snach mogą sugerować nadchodzące zmiany, przypływ nowej energii lub ekscytującą okazję. Może to być coś, co odświeży Twoje życie – nowy projekt, znajomość, czy nawet podejście do codziennych spraw.

  • 4. Poszukiwanie harmonii

Sen o przyjemnym zapachu, szczególnie w gorącym klimacie, może być symbolem równowagi – między wysiłkiem a odpoczynkiem, obowiązkami a przyjemnością. Może to być przypomnienie, aby znaleźć więcej momentów, które sprawiają Ci radość.

Co myślicie o takim znaczeniu snu? Czytacie senniki?

01 marca 2025

Dzień z życia mojego nosa

Dzień z życia mojego nosa. Opowieść z perspektywy własnego węchu.


Węch to zmysł, który na co dzień traktujemy trochę po macoszemu. Zwykle nie zastanawiamy się nad tym, jak funkcjonuje, chyba że w sytuacjach, w których zapach odgrywa kluczową rolę. Nasz nos przez cały dzień jest narażony na setki bodźców – od zapachów, które uwielbiamy, po te, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. Wyjątkowość tego zmysłu polega na jego zdolności do błyskawicznego rozpoznawania zapachów i emocjonalnego reagowania na nie. Ale co, gdybyśmy mogli zobaczyć świat z perspektywy nosa? Jakie myśli miałby nasz zmysł węchu? Przekonajmy się! To zmysł, który nigdy nie śpi i nigdy nie zapomina, co poczuł. Dzień zaczyna razem z nami, ale to od niego zależy, jak na niego zareagujemy. Zapraszam do przeczytania artykułu - Dzień z życia mojego nosa.

zapachy nos


1. Poranek – Zapach porannej kawy i świeżego powietrza.


Zaczyna się dzień. Mój nos, budzący się do życia po nocy pełnej neutralnych, bezwonnym chwil, teraz jest gotowy do pracy. Pierwsze, co wyczuwa, to ciepły, głęboki zapach kawy, który przemieszcza się przez pomieszczenie. Jest to zapach pełen obietnic, pełen energii i ciepła, który budzi zmysły do życia. Mój nos dziś nie jest wybredny, ale docenia różnorodność. Podoba mu się bogata struktura kawy – od słodkich nut orzechowych, przez ciężkie tony czekolady, aż po lekkość mleka. Zanim jeszcze zdążę wyciągnąć filiżankę, nos już wie, co się wydarzy. To przyjemność, której nie mogę się oprzeć.

"Złote myśli" mojego nosa:

  • "Pierwszy zapach dnia to początek nowej historii. Warto docenić to, co w nas budzi życie".
  • "Kiedy zaczynasz dzień od pięknego zapachu, od razu wiesz, że dzień nie będzie zwyczajny".

2. Popołudnie – Wędrówka przez świat zapachów wielkiego miasta.


W ciągu dnia zapachy stają się bardziej złożone. Miasto, pełne ludzi i zgiełku, zaskakuje nas niezliczoną ilością zapachów – od zapachu świeżego pieczywa, przez perfumy na ciałach przechodniów, aż po okropną, duszącą woń zanieczyszczonego powietrza. Mój nos nie ma czasu na odpoczynek – chłonie wszystko, co go otacza. Zaczyna być wybredny. Reaguje na zapachy perfum, które są zbyt intensywne, na spaliny, które wywołują nieprzyjemne uczucie. Próbując dostosować się do tej różnorodności, staje się trochę przemęczony. Każdy zapach przypomina mu inną historię, nie wszystkie jednak są łatwe do zaakceptowania. Kiedy zbliża się do zapachu pieczywa, odczuwa przyjemność, ale gdy wyczuwa woń spalin, marzy o chwili ciszy.

"Złote myśli" mojego nosa:

  • "Nie wszystkie zapachy są pożądane, ale każdy z nich ma swoją opowieść".
  • "Nie ma zapachu złego, są tylko te, które przypominają nam o czymś, czego wolimy unikać".

3. Wieczór – Zapach relaksu i odpoczynku.


Zbliża się wieczór. Po całym dniu pełnym zapachowych zawirowań, mój nos łaknie odpoczynku. Z radością przyjmuje zapach relaksu – delikatnych olejków eterycznych, kwiatów w wazonie, świec zapachowych. To chwile, kiedy można odetchnąć pełną piersią i poczuć się wreszcie w równowadze. W tych chwilach nos jest najspokojniejszy. Otulający zapach lawendy czy wanilii sprawia, że zmysł węchu przestaje być wybredny. Przemiana z dnia na noc – od intensywności do subtelności. Nos zdaje się mówić: "Teraz to ja decyduję, co poczuć".

"Złote myśli" mojego nosa:

  • "W ciszy zapachów odpoczywa dusza, tak jak odpoczywa ciało".
  • "W zapachu spokoju odnajdujemy harmonię, którą trudno znaleźć w codziennym biegu".

4. Noc – Zapachy ze snu.


W nocy mój nos przestaje być tak czujny jak w ciągu dnia. Zapachy stają się znacznie subtelniejsze, a nos wchodzi w stan półsnu, gotów tylko na delikatne, przyjemne zapachy. Czuje zapach czystej pościeli, miękkości poduszki, świeżości powietrza w pokoju. Nie ma już żadnej walki z intensywnymi bodźcami, jest spokój, jest harmonia. To moment, w którym nos, jak reszta ciała, przygotowuje się do odpoczynku.

"Złote myśli" mojego nosa:

  • "Nawet w ciszy, nos potrafi opowiedzieć całą historię dnia".
  • "Każdy zapach to jakaś opowieść".

Zapachy jako nieodłączna część życia.

Nos, choć nie mówi, potrafi opowiedzieć całą historię dnia. Od porannego budzenia się do nocy pełnej odpoczynku – każdy zapach ma swoje znaczenie. Węch jest jak księga pełna zapisanych chwil, każda stroną jest pełną emocji, które wywołują wizualizację zapachu. Czasami doceniamy je w pełni, czasami ich nie zauważamy, ale zawsze są obecne. Dbałość o zapachy w naszym życiu to także dbałość o nasze emocje, o harmonię wewnętrzną. To one decydują o tym, jak będziemy się czuć, jak będziemy odbierać świat dookoła. Dlatego warto zatrzymać się na chwilę i poczuć...


miłość perfumy

28 lutego 2025

Perfumy zakazanych emocji – Jak mogą pachnieć?

Emocje mają zapach.


Może nie w dosłownym sensie, ale nasz umysł przypisuje im konkretne wonie. Strach pachnie zimnym potem, miłość słodyczami, a nostalgia starym papierem i kurzem. Ale co z uczuciami, których wolelibyśmy nie czuć? Czy zazdrość, wstyd, nienawiść albo rozpacz mogą mieć zapachowe perfumowe alter ego?


zapach emocji


Wyobraźcie sobie zapach zazdrości. 


To coś słodkiego, ale podszytego goryczą. Może dojrzała brzoskwinia, tak dojrzała, że aż lepka, oblana alkoholem, który pali w gardle? Albo zielone liście figowca, soczyste, ale z ostrym mlecznym sokiem, który podrażnia skórę? Zazdrość jest intensywna i nie daje spokoju. Jest zapachem, który pozostaje na skórze nawet wtedy, gdy chce się go pozbyć. Można się myć, szorować, ale on wciąż jest tam, jak cień, jak wspomnienie, którego nie można wymazać.

A co ze wstydem? 


Wstyd to zapach czystości doprowadzonej do granic obsesji. To piżmowe mydło, które pachnie aż zbyt sterylnie, jak skóra wymyta do białości, aż do przesady. Może też być zapachem talku, dziecięcego pudru, który miałby maskować coś, czego nie chcemy pokazać światu. Wstyd pachnie ciszą i powściągliwością. Jest czymś subtelnym, przezroczystym, prawie niewidzialnym, ale jeśli się przybliżyć, wyczuje się jego obecność. To zapach, który mówi: "Nie patrz na mnie", choć jednocześnie pragnie zostać zauważony.

A jak pachnie nienawiść? 


To nie jest jednoznaczny zapach. Może być zimny jak metal albo gorzki. To woń spalonych liści, coś ostrego, gryzącego w nozdrza, jak dym, który dostaje się do oczu i sprawia, że łzawią oczy. Nienawiść jest intensywna, ale może przybierać różne formy. Może być wyrafinowana, ukryta pod pozorem elegancji, jak ciemna skórzana kurtka pachnąca perfumami z nutą wetywerii i przypalonego drewna. Może być surowa, jak aromat asfaltu po deszczu, który przypomina o starych kłótniach i niezamkniętych sprawach.

A co z tajemnicą? 


Sekret to zapach mglisty, trudny do określenia. Może być jak kadzidło tlące się w ciemnym pokoju, którego dym rysuje niewidzialne symbole w powietrzu. Może być jak stare książki, których strony trzymają historie, których nikt nie powinien przeczytać. Sekret pachnie jak coś, co przyciąga, ale jednocześnie każe ci trzymać dystans. To aromat skóry zmieszany z zapachem zimnego powietrza o świcie, jak ktoś, kto zniknął, zanim zdążyliśmy go zapytać o imię. To coś, co wabi, ale nigdy nie daje się złapać.


I w końcu – rozpacz. 

Rozpacz pachnie samotnością. Może być jak sól wyschniętych łez na policzku. Może mieć w sobie coś metalicznego, jak smak i arimat krwi na przygryzionej wardze, albo coś dusznego, jak zbyt długo zamknięte pomieszczenie, w którym zabrakło świeżego powietrza. Rozpacz może też pachnieć ciałem – nagą skórą bez perfum, ludzką obecnością. To zapach kogoś, kto zbyt długo leżał w ciemnym pokoju, słuchając ciszy. To zapach zmęczenia, rezygnacji, czegoś, co się rozpada, ale jeszcze nie całkiem.


perfumy a emocje


Propozycje "emocjonalnych" perfum według instagramowiczów i jedna moja.

  • 1. Zazdrość – Zara "Red Temptation".

Zazdrość to pożądanie ukryte pod pozorem obojętności. "Red Temptation" od Zary to zapach zbliżony do Baccarat Rouge 540 – słodki, ale chłodny, jak perfumy kogoś, kto chce zwrócić na siebie uwagę, ale jednocześnie zachować dystans. Krystaliczna ambra, szafran i piżmo tworzą aurę luksusu, który kusi, ale nie jest dla każdego. @tarotznaczenie

  • 2. Wstyd – The Body Shop "White Musk".

Wstyd pachnie czystością i subtelną niewinnością. "White Musk" to jeden z najdelikatniejszych zapachów na rynku – mleczne piżmo, delikatne nuty kwiatowe i mydlana baza sprawiają, że pachnie jak czysta, dopiero co umyta skóra. To perfumy kogoś, kto chce zniknąć w swojej własnej niewidzialnej aurze. @gamingpolska

  • 3. Nienawiść – Lattafa "Khamrah".

Nienawiść bywa słodka na powierzchni, ale w głębi skrywa coś mrocznego. "Khamrah" to intensywny zapach cynamonu, tonki i ambry, który wciąga, ale ma w sobie coś surowego. Pachnie jak zemsta ubrana w eleganckie nuty, ale podszyta niepokojącą głębią. @gamingpolska

  • 4. Tajemnica – Al Haramain "Amber Oud Rouge".

Sekret jest nieuchwytny, zmieniający się. "Amber Oud Rouge" to perfumy, które otwierają się owocową słodyczą, ale skrywają drzewne, dymne i piżmowe tło. Pachną jak ktoś, kto nie mówi wszystkiego, kto zostawia ślad, ale nigdy nie zdradza swoich prawdziwych intencji. @kinorecenzja

  • 5. Rozpacz – Cacharel "Noa".

Rozpacz nie zawsze krzyczy. Czasem pachnie cicho, jak smutek schowany pod uśmiechem. "Noa" to delikatne połączenie piżma, białych kwiatów i pudrowej nuty, które przypomina zapach kogoś, kto patrzy przez okno w deszczowy dzień, myśląc o tym, co mogło być inaczej. Recenzja znajduje się na moim blogu - pozajcie recenzję zapachu z mojej perspektywy.

Podsumowanie.

Niektóre perfumy nie są stworzone po to, by podobać się wszystkim. Istnieją zapachy, które wywołują niepokój, budzą wspomnienia, a nawet odpychają. Są wonie, które sprawiają, że coś w nas się budzi, ale nie zawsze jest to przyjemne uczucie. Czy istnieją perfumy zazdrości, nienawiści, sekretu lub rozpaczy? Jak dowiadujecie się z niniejszego blogowego wpisu - tak. Czasem są to zapachy, które już znamy, ale nigdy nie nazwaliśmy ich w ten sposób. Może właśnie dlatego (nazwę je na otrzeby wpisu) perfumy zakazanych emocji są tak fascynujące – nosząc je, odważamy się stawić czoła temu, co zwykle spychamy na dno świadomości. A może wcale nie są takie zakazane? Może są po prostu częścią nas, tylko w formie zapachu.


blogi o perfumach 2025

22 lutego 2025

Sen o perfumach #2

Sen o perfumach. Jacques Battini Night Dream.


Witajcie w kolejnym wpisie o perfumach. Tym razem kolejny mój sen o damskich perfumach Jacques Battini Night Dream będących notabene moimi ulubionymi z Jacques Battini - zapach wszechczasów z tej marki. Opisałam w formie opowiadania, jestem główną bohaterką a zapach Night Drean jest ukoronowaniem miłości do perfum. Mam nadzieję, że spodoba się Wam mój kolejny wpis - opis snu o perfumach w formie krótkiego opowidania. Czekam na Wasz znak czy chcecie więcej. Cieszę się, że dzięki odpowiedniej diecie moje sny nie są już koszmarami i nie wybudzam się w nocy. Zachęcam też do przeczytania poprzedniego snu o perfumach #1 oraz przeczytania znaczenia snów o perfumach w senniku perfumowym dostępnym na moim blogu, napisanym kilka lat wstecz, ale wciąz jak najbardziej aktualnym, lubianym i chętnie czytanym.


sen o perfumach 2


Sen o perfumach #2 Jacques Battini Night Dream.


W letnią noc, gdy miasto tonęło w mroku, a latarnie rzucały miękkie, pomarańczowe światło na puste ulice, Katarzyna będąc już po pracy w swoim przytulnym mieszkaniu otworzyła flakon perfum Jacques Battini Night Dream. Przez uchylone okno do jej sypialni wpadał subtelny chłodny wiatr, niosąc ze sobą zapach mokrej trawy i odległego morza. Jednak to nie natura miała zdominować jej zmysły tej nocy. To zapach Night Dream prosto z nowej buteleczki miał otworzyć przed nią nowy wymiar rzeczywistości. W tle słychać było stary zegar bezlitośnie odmierzający czas.

Chciała ten czas w jakiś sposób zatrzymać. Gdy tylko kropla perfum dotknęła jej nadgarstka, świat wokół niej zawirował. Ciemność pokoju rozbłysła milionem gwiazd, a ona poczuła, jak coś delikatnie unosi ją w powietrze, jakby doświadczała wyjątkowego stanu OOBE (z ang. out of body experience). Nagle znalazła się na tajemniczej ulicy, spowitej aksamitnym półmrokiem. Każdy krok wydawał się brzmieć jak echo, a w powietrzu unosił się hipnotyzujący aromat – mieszanka soczystej bergamotki, zmysłowej tuberozy, przydymionej paczuli, otulającej ciepłej wanilii i tajemniczego jaśminu.


kawiarnia sen o perfumach 2


W oddali dostrzegła kawiarnię, szyld delikatnie kołysał się na wietrze. Katarzyna podeszła bliżej, a kiedy otworzyła drzwi, do jej nozdrzy uderzył intensywny zapach świeżo zmielonej kawy i migdałów a także słodkiego delikatnego jaśminu. W środku siedział mężczyzna o głębokim spojrzeniu, uśmiechając się tajemniczo. Miał na sobie białą koszulę i elegancki, czarny płaszcz, zaś w dłoniach skrywał tajemniczy przedmiot.

– Czekałem na ciebie – powiedział spokojnym, niskim głosem.

– Skąd wiesz, kim jestem? – zapytała Katarzyna, czując przyspieszone bicie swojego serca.

Mężczyzna uniósł flakon perfum, identyczny jak ten, który miała w domu.

– Night Dream. To klucz do tej nocy. Do snów, które kryją odpowiedzi na pytania, których jeszcze nie zadałaś.

Katarzyna poczuła nagłą falę ciepła, jakby zapach perfum przenikał jej skórę głębiej niż kiedykolwiek wcześniej. Świat wokół zaczynał pulsować – obrazy zmieniały się jak w kalejdoskopie: złociste wydmy, połyskujące wodospady, ulice pełne ludzi, piękne lasy, kosmos...

A potem... obudziła się. Leżała w swoim łóżku, otoczona ciszą nocy a w tle słychac było jedynie tykający stary zegar. Na nadgarstku wciąż czuła delikatny aromat wanilii i jaśminu, a na jej szafce nocnej stał flakon Jacques Battini Night Dream. Czy to był sen? A może coś więcej? W powietrzu wciąż unosił się zapach tajemnicy.

jacques battini night dream opinie


Jestem ciekawa jak często śnią się Wam sny związane z perfumami, czy czujecie zapachy w swoich snach? 

21 lutego 2025

Sen o perfumach #1

Sen o perfumach. Pozytywny sen o zapachach.


#1 - bo być może będzie tu więcej wpisów tego typu o ile będziecie chcieli. Kilka lat temu napisałam post Sennik Perfumy, który do dziś chętnie jest czytany. Ostatnio miałam piękny sen z zapachami i postanowiłam opisać go tak jakby był opowiadaniem. Zdradzę Wam, że we śnie fikcja mieszała się z rzeczywistością i po raz pierwszy był to pozytywny sen, jeśli chodzi o temat pracy. Jest zatem postęp. Ciekawa jestem jak byście go zinterpretowali? Jeśli śniły Wam się perfumy - napiszcie w komentarzach, chętnie poczytam.


sen o perfumach



Mój sen o perfumach....


Katarzyna pracowała w sklepie z kosmetykami i perfumami już od niemal trzydziestu lat. Kiedy zaczynała, w latach 90-tych, była młodą dziewczyną, która nie wiedziała jeszcze, że pewnego dnia zapachy staną się jej pasją, a może nawet sensem życia.

Na początku traktowała to jako zwykłą pracę - praktyki. Układała na półkach kolorowe flakony, doradzała klientom, spryskiwała papierowe paseczki najnowszymi premierami. Jednak im dłużej obcowała z perfumami, tym bardziej zaczęła dostrzegać, że to nie tylko produkt – to historia, emocja, podróż w czasie.

Pewnego dnia do sklepu weszła starsza kobieta. Trzymała w dłoni pusty flakonik starego zapachu i z przejęciem zapytała:
— Czy macie jeszcze ten zapach? To jedyna rzecz, która przypomina mi mojego męża…

Katarzyna znała ten zapach – klasyczny szyprowy akord, nieco staroświecki, z wyraźną nutą mchu dębowego i paczuli. Niestety, został wycofany kilka lat temu. Serce jej ścisnęło, gdy widziała rozczarowanie na twarzy kobiety. Ale nie mogła jej zostawić bez niczego. Zaproponowała kilka zapachów o podobnym charakterze, pozwoliła zanurzyć się w nutach, pobudzić wspomnienia. Kiedy kobieta zamknęła oczy i uśmiechnęła się, Katarzyna wiedziała, że znalazła coś, co chociaż na chwilę przywróci obraz dawnej miłości klientki.

Od tego dnia zaczęła podchodzić do perfum inaczej. Uczyła się ich historii, zapisywała składniki, uważnie obserwowała, jak różne nuty rozwijają się na skórze. W wolnych chwilach czytała o klasycznych kompozycjach, legendarnych perfumiarzach, o tym, jak zmieniały się trendy zapachowe przez dekady, zaczęła prowadzić bloga o perfumach. Wiedziała, że perfumy to nie tylko flakonik na półce – to cząstka ludzkich emocji, ich wspomnień, czasem nawet tajemnic.

Zaczęła też zauważać, jak zapachy wpływają na ludzi. Widziała, jak młoda kobieta wybiera słodki, waniliowy zapach, bo chce poczuć się otulona ciepłem i bezpieczeństwem. Jak biznesmen sięga po drzewne, eleganckie perfumy, które dodają mu pewności siebie przed ważnym spotkaniem. Jak mężczyzna w średnim wieku wącha klasyczne propozycje zapachowe, przypominające mu ojca, który kiedyś używał czegoś podobnego.

Katarzyna miała swoich stałych klientów. Często wracali, bo wiedzieli, że ona nie tylko profesjonalnie sprzeda im perfumy, ale i znajdzie zapach, który pasuje do ich duszy. Nie proponowała im reklamowanych nowości, jeśli czuła, że to nie ich styl. Była jak perfumowa wróżka – wsłuchiwała się w ich słowa, w emocje, w to, jak się dziś czują i kim chcieliby być. Jej mieszkanie z biegiem lat również zaczęło się zmieniać. Na półkach zamiast książek stały flakony z perfumami, a w szufladach leżały pachnące blottery. W weekendy eksperymentowała z własnymi mieszankami olejków eterycznych, próbując zrozumieć, jak działają nuty głowy, serca i bazy. Miała notes pełen zapachowych zapisków – o tym, jak zmienia się kompozycja w czasie, jak różne składniki reagują na skórze.

Któregoś deszczowego dnia przyszedł do niej klient, który powiedział:
— Pamiętam, jak doradzała mi pani kilka lat temu. Dzięki pani odkryłem swój zapach. Czuję się w nim jak najlepsza wersja siebie.

To był moment, w którym Katarzyna zrozumiała, że nie sprzedaje perfum w dosłownym znaczeniu. Ona pomaga ludziom odnaleźć część siebie, jej praca jest przydatna i ma duże znaczenie. Zrozumiała to po prawie trzydziestu latach pracy z perfumami. I choć czasem marzyła o własnej małej perfumerii albo chociaż o własnych perfumach sygnowanych jej imieniem i nazwiskiem, o podróżach do światowej stolicy perfum - Grasse, to wiedziała jedno – perfumy to nie tylko praca. To jej pasja, jej świat, cudowny świat. Bo zapachy to coś więcej niż tylko ładna woń. To sztuka, wspomnienia, emocje. To sposób, w jaki ludzie wyrażają siebie – a ona była kimś, kto pomagał im odnaleźć swój osobisty zapachowy podpis.


blogi o perfumach


Pozdrawiam Was serdecznie i napiszcie czy chcielibyście więcej takich opowieści ze snów?

20 lutego 2025

Perfumy inspirowane CHMURAMI

Perfumy inspirowane chmurami – delikatność i marzycielska aura.


Chmury od wieków fascynują ludzi swoją lekkością, ulotnością, tajemniczością. Nic więc dziwnego, że stały się inspiracją dla twórców perfum, pragnących uchwycić w swoich kompozycjach ich eteryczny charakter i symbolikę. Zarówno pod względem nazwy, jak i designu flakonów, perfumy nawiązujące do chmur często kojarzą się z uczuciem swobody, komfortu i marzycielskiej aury. W tym wpisie przyjrzyjcie się zapachom, które wprost odwołują się do chmur – czy to w nazwie, czy w niebiańsko wspaniałych nutach zapachowych.


rituals cloudscape perfume

Perfumy Rituals Cloudscape


Najnowsze perfumy Rituals Cloudscape edp nawiązujące do limitowanej kolekcji The Dream Collection obowiązującej w sezonie wiosna - lato 2025 (od marca do września) mają przepiękny fioletowy kolor buteleczki i biały masywny korek. Są symbolem nieba i chmur. 

Miałam okazję je przetestować i krótko oceniam - zapach jest niezwykle spokojny, kobiecy, słodko - świeży, puchaty, gładki, nie wyczuwam w nim żadnych ostrych nut. Szczerze mówiąc ja już czułam taki zapach mianowicie w nie istniejących już perfumach Demi Moore More by Demi, kompozycja była autorstwa Francis Pellegrin (tworzy również perfumy dla Rituals). Czuję także podobne nuty jak w Paco Rabanne Olympea edp - dzięki Wiktoria @kostrxewska za nakierowanie i przypomnienie mi o tych perfumach. 

Design kartonikowego opakowania jest w kolorze aury - przypomina mi się szata graficzna perfum Beyonce Pulse i Ghost Daydream. Pełna recenzja pojawi się na blogu, jeśli będę miała pełny flakonik. Nuty zapachowe perfum Rituals Cloudscape to rum, biała brzoskwinia, tuberoza, piżmo unoszących niczym miękkie westchnienie. 

Twórcą perfum Cloudscape jest Marine Merce: "Chcieliśmy stworzyć perfumy oddające esencję marzeń. Dzięki nucie piżma jako nucie bazowej powinien przypominać kremowy, pełen miłości uścisk. Świetnym źródłem inspiracji był utwór Experience Ludovico Einaudi". 

Hasłem przewodnim perfum Cloudscape jest zdanie: 
"Wejdź w krainę swojej wyobraźni i przeżyj na nowo magię letnich nocy spędzonych pod gwiazdami aż do pierwszych promieni świtu".



perfumy cloud ariana grande


Perfumy Ariana Grande Cloud


Cloud to chyba najbardziej znane celebryckie "chmurkowe" perfumy, wyszły również takie wersje jak Cloud Intense i Cloud Pink. Na ten moment nie mam żadnych w swojej kolekcji, ale oczywiście wszystko przede mną. Pierwsze perfumy Cloud są słodkie, laktonowe, waniliowe, kokosowe, piżmowe, ciepłe, kwiatowo - owocowe - gourmandowe. W składzie m.in. gruszka, bergamotka, piżmo, kokos, orchidea, twórcą niniejszych perfum jest Clement Gavarry.


cosmic cloud perfume luis vuitton


Perfumy Luis Vuitton Cosmic Cloud

O szyprowo - owocowych perfumach Cosmic Cloud z 2021 roku dowiedziałam się przypadkiem, podczas przeglądania strony producenta, są damsko - męskie, hasłem przewodnim jest "Podróż w niezbadane, lot nad ziemską egzystencją, poza granice rzeczywistości". Twórcą perfum jest Jacques Cavallier Belltrud - Cosmic Cloud to piżmowy nektar z licznymi pudrowymi i owocowymi akcentami ponoć długo utrzymującymi się na skórze. Jeśli chodzi o składniki to znajdziemy w tym zapachu piżmo, czekoladę, fasolę tonkę i nuty czekoladowe. 


Inne perfumy nawiązujące do chmur to:

  • Fulton & Roark Cloudland z 2023 roku. 
  • Aeropostale Cloud 9 w stylu D&G Light Blue. 
  • Zarkoperfume Cloud Collection No 2.
  • Floraiku I see the clouds go by.


Podsumowanie

Chmury symbolizują wolność, spokój i ulotność, a perfumy inspirowane nimi pozwalają zatrzymać ten wyjątkowy klimat na dłużej i chyba dlatego perfumy Rituals Cloudscape - ich skład a także filozofia kompozycji - przemawiają na ten moment do mnie najbardziej, bowiem Wolność to moje ulubione słowo od wielu wielu lat. Perfumy inspirowane chmurami to propozycje dla tych, którzy cenią lekkość, subtelność i marzycielską aurę zapachu. Jeśli szukacie zapachu, który będzie "zachowywał się" jak puchowa chmurka na  skórze – warto sięgnąć po jedną z tych trzech kompozycji. Szczególnie polecam zwrócić uwagę na nowość - Rituals Cloudscape.


18 lutego 2025

Masaki Matsushima Shiro Recenzja Damskich Perfum

Równowaga i czystość w perfumach. Jak pachną perfumy Shiro?


Perfumy Masaki Matsushima Shiro miałam okazję poznać i posiadać w swoim zbiorze od 2015 roku, dopiero po latach zdecydowałam się napisać więcej niż kilka słów. Nie wiem nawet co mnie powstrzymywało przed tą czynnością, ale dziś z radością przychodzę do Was z recenzją wypływającą prosto z nowego flakonika jaki przybył do mnie na Gwiazdkę 2024.



Flakon perfum Shiro.


Shiro z języka japońskiego oznacza po prostu Biel. Perfumy Shiro, zamknięto w designerskim, nowoczesnym flakonie, dosyć masywnym, bardzo fotogenicznym. Jak patrzę na buteleczkę z różnej perspektywy, przypomina mi małego ludka, robocika albo otwarte usta gotowe do pocałunku, japońską retro sztukę.


perfumy shiro opinie


Jak pachnie Shiro?


Shiro od Masakiego miał być zapachem unikalnym, elegnackim, czystym, harmonijnym, łączącym wyrafinowanie ze spokojem i równowagę, symbolizującym relaks i odprężenie. Taki właśnie jest, zgadzam się w 100%. Jest kompozycją charakteryzującą się świeżością, ale nie cytrysową a pudrową, jednakże nie ma w nim jedynie zapowiadanego ciepła. Ale to nic, czystość w kompozycji nie zawsze równa się ciepło. Początkowo przypominał aromat zielonych ogórków w śmietanie z cukrem, później stał się bardzo intensywny, ostrawy, niespokojny, momentami przezroczysty, zimny, przeplatany pudrowymi, jakby różanymi akcentami aż wreszcie uspokoił się i ujawniła się w nim owa "czystość", aromat świeżego prania wiszącego na świeżym powietrzu podczas upalnego i wietrznego dnia, zdjętego przed chwią ze sznurka. 

Trudno węchem "wydobyć" mi poszczególne nuty, nawet po latach, choć w składzie znajdują się: bawełna, róża, fiołek alpejski, irys, piżmo. Dla miłośniczek wymienionych nut zapachowych, znamienną, korzystną cechą Shiro jest jego trwałość, nawet do 6 - 7 godzin. Bardzo ładny zapach, bezkonfliktowy, prosty, miły, dyskretny - tak, może wygląda to na opis człowieka, ale perfumy też mają charakter.



5 zalet perfum Masaki Matsushima Shiro:

  • Czysty i subtelny charakter – przypomina zapach świeżego prania, bawełny i delikatnych kwiatów, co sprawia, że jest lekki i kojący.
  • Uniwersalność – nadaje się na każdą okazję, zarówno do pracy, na uczelnię, jak i na relaksujące weekendowe wieczory w domu.
  • Minimalistyczna elegancja – flakon i kompozycja zapachowa są harmonijne i proste, co czyni go świetnym wyborem dla miłośników subtelnych perfum w prawdziwie japońskim stylu.
  • Komfortowy i otulający – pudrowo - piżmowa baza daje wrażenie ciepła i spokoju, idealna na dni, kiedy chcemy czuć się swobodnie.
  • Bezpieczny wybór na prezent – dzięki swojej delikatności i neutralnym nutom, pasuje do wielu osób i nie jest zapachem, który może kogoś przytłoczyć.

Kilka słów na koniec.

Masaki Matsushima Shiro to zapach, który zaskakuje mnie swoją subtelnością i miękkością. Jest to kompozycja minimalistyczna, ale jednocześnie intrygująca, idealna dla osób ceniących delikatne, otulające aromaty. Masaki Matsushima Shiro to esencja czystości, spokoju i subtelnego piękna. To perfumy, które otulają niczym kaszmirowy sweter i sprawiają, że czuję się świeżo przez cały dzień.


Gdzie kupić perfumy Shiro?

Jedynym i oficjalnym dystrybutorem perfum marki Masaki Paris jest perfumeria DexPlus - kupicie na stronie perfumerii i w drogerii Hebe stacjonarnie a także online.

Madame Perfumella Blog o perfumach i kosmetykach 2024